Wydajesz budżet na reklamy w Meta lub Google Ads, ale w raportach widzisz 50% ruchu jako „Direct”, a zamówienia magicznie gubią źródło po drodze? Przeglądarki ucinają śledzenie, a błędy w pikselach przepalają Twój budżet na uczenie algorytmów. To nie może tak wyglądać!
Układamy analitykę internetową tak, by zbierała przejrzyste, wiarygodne dane zgodnie z prawem. Wdrażamy Server-Side Tracking (sGTM i Meta CAPI), Google Consent Mode v2 oraz zaawansowane konfiguracje GA4 / GTM. Sprawiamy, że każda wydana złotówka ma swoje odzwierciedlenie w wynikach.

bo brak poprawnej konfiguracji źródeł, ucinanie parametrów przez przeglądarki i brak cross-domain tracking sprawiają, że nie widzisz rzeczywistej ścieżki zakupowej klienta.

ale algorytmy uczą się bez odpowiednich danych, przez co kampanie Meta Ads i Google Ads nie mogą wyjść z fazy nauki. Zamiast optymalizować się pod rzeczywiste zakupy, systemy reklamowe działają na ślepo i przepalają budżet.
który spoi w całość platformę sklepową, Google Tag Managera (GTM i sGTM), GA4, Consent Mode v2 i Meta Conversion API (CAPI) bez tworzenia konfliktów w kodzie.
ale nie masz deduplikacji danych, przez co zdarzenia dublują się, dodatkowo brakuje parametrów cen i walut, a w panelach analitycznych panuje całkowity chaos uniemożliwiający wyciąganie wniosków.

zamiast opierać się na twardej atrybucji i rzetelnych raportach. Tracisz czas na sprawdzanie 5 różnych paneli, z których każdy pokazuje zupełnie inne liczby.
bo dowiadujesz się o braku śledzenia dopiero, gdy spada sprzedaż, ponieważ nikt nie monitoruje na bieżąco anomalii w danych. W efekcie dopiero po kilku tygodniach okazuje się, że aktualizacja strony zerwała kody śledzące.

bo wiesz, że zbieranie danych bez poprawnego zarządzania zgodami użytkowników naraża firmę na kary prawne, a Meta i Google Ads odcinają Cię od zaawansowanego modelowania konwersji i pełnych list remarketingowych.
bo interfejsy narzędzi analitycznych są nieczytelne, dane ze sobą sprzeczne, a Ty zamiast prostych odpowiedzi biznesowych tracisz godziny na mozolne analizowanie wyników.
Zmiany w ochronie prywatności (Apple Safari, restrykcje śledzenia, blokery) wycinają kluczowe parametry fbclid i gclid. W efekcie GA4 i systemy reklamowe nie wiedzą, która kampania naprawdę przyniosła klienta.
Zdarzenia odpalają się wielokrotnie lub automatycznie, tworząc duplikaty i gubiąc kluczowe parametry, takie jak nazwa produktu, cena i waluta. Algorytmy Google i Meta nie mogą skutecznie optymalizować kampanii bez precyzyjnych wartości przypisanych do koszyka.
Masz landing page, główną stronę i osobną subdomenę do płatności? Bez poprawnej konfiguracji cross-domain GA4 traktuje każdą zmianę domeny jako nową, anonimową sesję. Skutkuje to fragmentacją analityki i fałszywym przypisywaniem zamówień do ruchu bezpośredniego.
Twoje tagi śledzące uruchamiają się jeszcze przed wyrażeniem zgody przez użytkownika na banerze cookies. Oznacza to złamanie przepisów RODO, a także odcięcie Twojej firmy od legalnego, „bezciasteczkowego” modelowania konwersji w systemach Google.
Sprzedaż spada po prostej aktualizacji wtyczki lub zmianach w kodzie sklepu. Bez skonfigurowanych alertów o anomaliach (Custom Insights) dowiadujesz się o rozpiętych tagach na koniec miesiąca, nieświadomie przepalając budżet.
Opieranie analityki wyłącznie na klasycznym pikselu w przeglądarce sprawia, że blokery i systemy takie jak iOS14 obcinają nawet 30% danych o zachowaniach użytkowników. Bez wdrożonego Conversion API (CAPI) po stronie serwera wraz z poprawną deduplikacją, systemy reklamowe mają niepełny obraz Twojej sprzedaży.
Nie mówimy „wydaje nam się, że ta kampania działa”. Dostarczamy precyzyjną architekturę danych, która jasno wskazuje zwrot z inwestycji (ROAS / ROI).
Przenosimy analitykę z zawodnej przeglądarki użytkownika na stabilny serwer (Cloud / Stape / Taggrs). Omijamy ograniczenia przeglądarek i blokady adblockerów, odzyskując nawet 20-30% utraconych dotąd danych.
Wdrażamy zaawansowaną integrację z platformami zarządzania zgodami (CMP), dbając o cookieless pings i poprawne modelowanie zachowań użytkowników bez ryzyka kar.
Jesteśmy agencją performance’ową. Wiemy, czego potrzebuje algorytm Meta i Google Ads (min. 50 konwersji tygodniowo, czyste parametry, dedyplikacja zdarzeń), aby kampanie wychodziły z fazy nauki i skalowały zysk.
Konfigurujemy automatyczne reguły analityczne i Custom Insights – jeśli nagle spadnie liczba zamówień lub wzrośnie błąd ładowania, wiemy o tym w kilka minut.
Przeglądarki (zwłaszcza Safari od Apple) oraz wtyczki blokujące reklamy coraz agresywniej usuwają tradycyjne skrypty śledzące i parametry URL. Server-side tracking przenosi przetwarzanie danych na Twój własny serwer, dzięki czemu przesyłane informacje są bezpieczniejsze i znacznie dokładniejsze.
Piksel działa w przeglądarce użytkownika i jest podatny na blokery czy ograniczenia plików cookie. Conversion API wysyła dane o zakupach i leadach bezpośrednio z Twojego serwera do serwerów Meta. Najwyższą skuteczność daje ich połączenie z wykorzystaniem deduplikacji zdarzeń.
Tak. Od marca 2024 r. wdrożenie Consent Mode v2 jest warunkiem koniecznym do zbierania danych o odbiorcach i korzystania z zaawansowanych funkcji reklamowych Google Ads w UE. Bez tego Twoje listy remarketingowe i optymalizacja stawek przestają działać prawidłowo.
Niezależnie od tego, czy pracujesz na WooCommerce, Shoperze, Shopify, czy dedykowanym silniku napisanym przez Twój software house, przygotowujemy precyzyjną dokumentację DataLayer dla programistów lub wdrażamy tagowanie bezpośrednio.





















Jesteśmy tu po to, żeby Ci pomóc. Jeśli nie znalazłeś na tej stronie odpowiedzi na swoje pytanie skontaktuj się z nami! Jeśli chcesz z nami współpracować, od razu przejdź do konkretów i wypełnij brief marketingowy.